Rule of Rose
Dziennikarze znaleźli kolejny dowód na to, że gry są źródłem wszelkiego zła na świecie. A to za sprawą gry Rule of Rose.
Zaczeło od tego, że wczoraj burmistrz Rzymu w swojej wypowiedzi stwierdził, że chce doprowadzić do całkowitego zakazu sprzedaży tej gry na terenie włoch z uwagi na jej brutalność.
Rule of Rose to gra tworzona na konsole PS2 której główna bohaterka na samym początku trafia do sierocińca sterroryzowanego przez jego wychowanków w którym musi przeżyć podczas gry jej jedynym sprzymierzeńcem jest jej pies.
Polscy dziennikarze (a konkretnie dziennikarze Rzeczpospolitej) już się rzucili na temat i opisali to jako jedną z najbrutalniejszych gier. Opisawali także badania które pokazywały wpływ brutalnych gier (Co z tego, że te gry mają zapewne ograniczenie wiekowe +18 i ci 12 latkowie nie powinni w nie grać) na 12 -14 latków.
Temat został podwchycony, więc polski rząd żeby zwiększyć swoją popularność wsród ludzi którzy sie tym zbulwersują złożył doniesienie do prokuratury w związku z rozpoczęciem rozpowszechniania Rule of Rose w Polsce.
Może poprostu zmusić sprzedawców do przestrzegania klasyfikacji PEGI wg której Rule of Rose zostało oznakowane jako +18 a nie wywoływać afery, że gry powodują agresje u młodzieży ?
1 Comment so far
Leave a reply
Już u siebie skomentowałem, wnioski chyba te same
A Orzechowski niech się ośmiesza dalej…